• Klawisze dostępności
    Przejdź do treści:
    Alt
    1
    Mapa witryny:
    Alt
    2
    Wersja tekstowa:
    Alt
    3
    Wersja kontrastowa:
    Alt
    4
    Wyszukiwarka:
    Alt
    5
    * Na Macu zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)
  • Mapa witryny
  • Klawisze dostępności
    Przejdź do treści:
    Alt
    1
    Mapa witryny:
    Alt
    2
    Wersja tekstowa:
    Alt
    3
    Wersja kontrastowa:
    Alt
    4
    Wyszukiwarka:
    Alt
    5
    * Na Macu zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)
  • Mapa witryny

Wycieczka szkolna 3d do Warszawy

27 maja 2025 nasza dzielna ekspedycja wyruszyła w podróż do samego serca Polski – Warszawy. Miasto przywitało nas nie tylko słońcem, ale i sporą dawką sztuki, historii... oraz jajem. Tak, dobrze czytacie – jajem.

Pierwszym przystankiem naszej wycieczki było jajo gipsowe, które wyglądało jak skrzyżowanie sztuki współczesnej z wielkanocną niespodzianką. Otoczone miejską architekturą, prezentowało się niczym zapomniany rekwizyt z planu awangardowego filmu. Jedni mówili, że to metafora życia. Inni – że pewnie zostało po jakimś happeningu. My natomiast jednogłośnie stwierdziliśmy, że „fajne to jajo”. I zrobiliśmy sobie z nim zdjęcia, oczywiście.

Następnie odwiedziliśmy Muzeum Sztuki Nowoczesnej, gdzie świat logiki przestał istnieć, a zaczęła się kraina kreatywności. Wśród eksponatów znaleźliśmy obrazy, rzeźby i instalacje, które bardziej przypominały marzenia sennych fizyków niż klasyczną sztukę. Były ekrany z migającymi światłami, rzeźby z plastiku, a nawet coś, co wyglądało jak powiększona zabawka z Kinder Niespodzianki po przejściach. Każde dzieło wywoływało pytanie: czy ja to rozumiem? – i to właśnie było w tym najciekawsze!

Na zakończenie dnia przenieśliśmy się kilka wieków wstecz i wkroczyliśmy w progi Zamku Królewskiego. Przechadzając się po królewskich komnatach, niemal słyszeliśmy echo skrzypiących butów i dostojne szepty dworu. Sale pełne były złoconych mebli, dzieł sztuki. Podziwialiśmy królewskie łoża, obrazy monarchów oraz salę tronową.

Warszawa pokazała nam się z trzech stron: artystycznej, historycznej i... jajecznej. To miasto, które zaskakuje na każdym kroku i udowadnia, że stolica może być równie zabawna, co pouczająca. Zdecydowanie polecamy – i nie zapomnijcie zrobić zdjęcia z jajem. To klasyk!